Zostałam brutalnie obudzona przez Oliv, która pośpiesznie majstrowała przy swojej twarzy śpiewając najgłośniej jak tylko potrafiła. Jęknęłam głośno i znów opadłam na łóżko przykrywając się kołdrą. Dostałam poduszką w głowę przez co podniosłam się do pozycji siedzącej.
-wstawaj deklu zajęcia zaczynają się za 8 minut.
Jak poparzona wyskoczyłam z łóżka i zaczęłam ubierać się, zrobiłam szybki makijaż i spakowałam do torebki ipada, klucze, telefon ze słuchawkami, jakiś notes i papierosy black devil. Wybiegłyśmy z pokoju zamykając drzwi, byłyśmy spóźnione na literaturę już 10 minut, a z tego co zrozumiałam z wczorajszej rozmowy z Oliv prof.Grosley, który był 57-letnim staruszkiem, który nie cierpi gdy ktoś spóźnia się na jego lekcje. Wbiegłyśmy do auli, w której miałyśmy zajęcia jak burza przez co wszyscy się na nas spojrzeli. Usiadłyśmy w ostatnim rzędzie i zaczęłyśmy słuchać wykładowcy. Po 45 minutowej lekcji wyszłyśmy na korytarz.
-musisz zapisać się na jakieś zajęcia sportowe
-muszę?
-ten collage jest uważany za najlepszy pod względem sportu więc dyro zarządził, że każdy musi zapisać się na przynajmniej jedne zajęcia.
-gdzie mogę się zapisać?
-chodź pokażę ci
Oliv zaciągnęła mnie na boisko szkolne. Rozejrzałam się ze zmarszczonymi brwiami.
-no to co wybierasz?- spytała Oliv
Popatrzyłam na ogromne boisko, cała powierzchnia była zajęta przez biegających i tańczońcych studentów.
-możesz wziąść udział w wyborze cheelederek. Robią nabór na nowy skład, bo w tamtym roku cała drużyna została wylana za bójkę z przeciwniczkami.
-ooookej
-musisz po prostu się zapisać u trenerki, chodź
Ruszyłyśmy w stronę krótkowłosej kobiety w stroju sportowym.
-dzień dobry pani Robinson
-dzień dobry Olivio, w czym mogę ci pomóc?
-właściwie to Sky, ona chce zapisać się na casting
-dobrze dzisiaj zdjęłam karte zgłoszeniową ale słyszałam, że przyleciałaś dopiero wczoraj więc jeszcze cię wpiszę
-dziękuję bardzo
-nie ma sprawy przyjdź tu jutro o 12 to zobaczymy co potrafisz
Pożegnałyśmy się z panią Robinson i poszłyśmy na pozostałe zajęcia. Wykłady skończyłyśmy o 15 i poszłyśmy do kawiarni koło szkoły. Oliv powiedziała, że będzie tam parę osób z uczelni. Gdy weszłyśmy do środka dziewczyna zaciągnęła mnie do stolika przy, którym siedziała grupka ludzi.
-Zamknąć się szmaty, chce wam kogoś przedstawić!- krzyknęła Oliv- to jest Sky moja współlokatorka, a to Natalie, Emily, Anne, Morgan, Harry, Jack i mój chłopak Ross
Przywitałam się ze wszystkimi i od razu rozpoczęłam rozmowę ze znajomymi. Po 2 godzinach usłyszałam dźwięk robienia zdjęcia.
-czy ty zrobiłeś mi zdjęcie- spytałam Harrego śmiejąc się
-tak, muszę przesłać je przyjacielowi żeby zaprosił cię na dzisiejszą imprezę- powiedział posyłając mi uśmiech
-i jak?
-będziesz tam bardzo mile widziana- zaśmiał się Harry
Postanowiłyśmy z dziewczynami wrócić do akademiku, bo zostały nam 3 godziny. Od razu po przekroczeniu pokoju wzięłyśmy rzeczy potrzebne pod prysznic i ruszyłyśmy w tamtym kierunku. Czyste i pachnące zaczęłyśmy się malować. Po godzinie kiedy miałam już make-up i pomalowane paznokcie ubrałam się w sukienkę.Razem z Oliv postanowiłyśmy już się zbierać więc do mojej kopertówki włożyłam telefon, e-papierosa i trochę pieniędzy. Wyszłyśmy z pokoju równo o 19:50. Musiałyśmy przejść przez campus nie zauważone aby dostać się do domu bractwa w innym przypadku dyro wysłałby nas z powrotem do akademiku. Szybko przeszłyśmy koło uczelni i weszłyśmy do miejsca imprezy. W środku czuć było alkohol, pot i narkotyki. Czyli jak zwykle. Podeszłyśmy do kanapy, na której znajdowali się chłopcy i jakiś jeden nieznajomy.
-witam ślicznotki!- krzyknął
-cześć Harry- powiedziałam do niego
Rozejrzałam się ale Oliv mi gdzieś zniknęła.
-choć poznam cię z kimś- podeszliśmy do kanapy- to właśnie Niall
-cześć jestem Sky- powiedziałam do niego
-cześć piękna- powiedział z uśmiechem na ustach
-chodź weźmiemy coś mocnego do picia- odparł Jacke i złapał mnie za rękę prowadząc do barku
Ja tylko zdążyłam rzucić kopertówkę w stronę kanapy.
-podobasz się Horanowi- spoważniał Jacke
-dlaczego tak sądzisz?
-po jego dolnej partii- wybuchnęłam śmiechem ale domyśliłam się o co chodzi
-jesteś gejem?
-skąd ty to..... ugh wydałem się kiedy powiedziałem o jego sprzęcie?- ja tylko pokiwałam głową twierdząco
Wzięłam jeden z przygotowanych czerwonych kubków z drinkiem, które leżały na barze. Razem z Jackiem ruszyłam na parkiet tańcząc w rytm 'Animals' MG. Tańczyłam z nim godzinę więc postanowiłam odpocząć. Nie było mi to dane, ponieważ ktoś pchnął mnie na ścianę i zaczął całować. Te perfumy rozpoznałam od razu. Niall. Oddałam pocałunek i już po chwili jego język wkradł się do moich ust. Chłopak zaczął jeździć swoimi dłońmi wzdłuż mojego ciała, gdy swoje usta przeniósł na moją szyję lekko jęknęłam. Niall zachichotał i zaczął robić mi malinkę, ssał moją szyję i przygryzał. Całowaliśmy się z jakieś 20 minut aż chłopak zaczął kierować się w stronę schodów. Weszliśmy do jego pokoju, a Niall zamknął drzwi na klucz. Podszedł do mnie i zaczął znów mnie całować, odepchnęłam go lekko.
-ja muszę lecieć- powiedziałam wstając
-skarbie choć zabawimy się
-nie dzięki nie mam ochoty- stwierdziłam
Chłopak podszedł do mnie zbyt blisko. Czułam jego oddech przy mojej skórze. Pocałował mnie namiętnie, wykorzystałam okazję i przekręciłam klucz w drzwiach przy których byłam. Otworzyłam je i wybiegłam z pokoju chłopaka, który stał zdezorientowany przy framudze. Podbiegłam szybko do Oliv, którą znalazłam siedzącą na kanapi.
-tu jesteś- krzyknęła- szukam cię od 10 minut, musimy się już iść
Złapała mnie za rękę i wyszłyśmy z domu bractwa. Była godzina 2 więc gdy wróciłyśmy do akademiku poszłyśmy się wykąpać i położyłyśmy się spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz